BY CONTINUING TO USE OUR SITE YOU AGREE TO US USING COOKIES IN ACCORDANCE WITH OUR COOKIE POLICY. ACCEPT & CLOSE

Czemu puszystym żyje się lepiej?
Czemu puszystym żyje się lepiej?

Dla wielu osób zbędne kilogramy są źródłem kompleksów i niskiej samooceny. Nadwaga, a tym bardziej otyłość, zdaje się być czymś pomiędzy jedenastą plagą egipską a klątwą przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Czy jednak naprawdę ludziom puszystym żyje się tak źle? A może jest wręcz przeciwnie? Z mojego punktu widzenia, to właśnie nam żyje się… lepiej.

Gdy nie liczy się zdanie innych

Społeczeństwo niespecjalnie lubi ludzi puszystych. W kinie wyznacza nam się rolę “śmiesznego grubaska”, będącego komicznym kumplem dużo chudszej postaci. Ewentualnie, jeśli grubsza kobieta gra główną rolę, to albo mamy do czynienia z komedią (więc wracamy do śmiesznych grubasków), albo - schudnie pod koniec filmu. Oczywiście, wyciągnie z tego ważną lekcję, że liczy się ludzkie wnętrze, jednakże i tak związek z przystojnym facetem spotka ją dopiero, gdy schudnie. Będąc puszystym szybko uczysz się, aby nie przykładać zbyt wiele wagi (pun not intended) do zdania innych. Bardzo dużo osób ocenia Cię przez pryzmat tego, jak wyglądasz, w końcu więc uzmysławiasz sobie, że masz dwie drogi. Albo się zmienisz tak, aby to pasowało innym, albo uznasz, że twoja największa (!) może być twoją zaletą. Nie od dzisiaj wiadomo, że ludziom, którzy nie przejmują się tym, co inni sądzą o ich wyglądzie, żyje się dużo lepiej.

Nie zostaniesz zakładnikiem własnej urody

Wiele osób - zwłaszcza kobiet - wpada w zabójczą pętlę uważania, że warte są tyle, ile jest warta ich uroda. Co tu się dziwić? Osoby atrakcyjne mają lepiej. Są adorowane, traktowane lżej. Uroda zajmuje szczególne miejsce w naszej kulturze. W bajkach mówi się o “pięknych księżniczkach”, nie księżniczkach wybitnie inteligentnych czy charyzmatycznych. Zdecydowana większość superbohaterów to bardzo przystojni mężczyźni i atrakcyjne kobiety, tak samo prezenterzy telewizyjni, gwiazdy reality show.

Bardzo łatwo uwierzyć, że jesteśmy tyle warci, ile nasze zewnętrzne piękno. Niezależnie jednak od naszych starań, piękno nie trwa wiecznie. Starzejemy się nieuchronnie, a ci, którzy budowali swoją osobowość lub pozycje na atrakcyjnym ciele, prędko pozostają z niczym. Jakie zainteresowanie będzie wzbudzać Kim K. czy Kylie J., czy zaczną się starzeć, a fotek ich biustu czy pośladków nie będzie chciał oglądać nikt na Instagramie? Zostaną im tylko operacje plastyczne, przez co staną się jedynie groteskowymi figurami nie pogodzonymi z własnym ciałem. Jeśli jesteś osobą puszystą, w większości przypadków nie ugrasz wiele na własnym wyglądzie.

Owszem, możesz być przy tym atrakcyjna lub atrakcyjny, ale dla społeczeństwa nadal to będzie “atrakcyjny jak na grubego”. Musisz więc rozwijać te cechy, które nie znikną razem z czasem - osobowość, charyzmę, poczucie humoru czy hobby. Za kilkadziesiąt, może nawet kilkanaście lat, nie będzie wielkiej różnicy pomiędzy Tobą a szczupłą koleżanką - poza tym, że ta szczupła pozostanie z niczym, czy wyskoczą jej zmarszczki.

Możesz nie przejmować się dietą

Aby być szczupłym, nie wystarczy być na diecie raz - szczupli są na diecie zawsze! Im jesteś szczuplejszy, tym mniejsze masz zapotrzebowanie na kalorie, więc musisz jeść mniej, aby nie przytyć. Innymi słowy, aby utrzymać wagę na stałym poziomie, zdecydowanie opłaca się być puszystym. O ile nie masz naprawdę olbrzymiej skłonności do tycia, niezależnie od tego, ile kalorii w siebie wchłaniasz, w końcu napotkasz na ścianę. Będziesz mógł jeść, co chcesz, a przy tym w ogóle nie przybierał na wadze. Poza tym, nie ukrywajmy - jedzenie po prostu jest przyjemne samo w sobie. Ile dobrego jedzenia zmieścisz, jeśli twoje zapotrzebowanie to 1500 kcal? Zdecydowanie mniej niż osoba, która dziennie przyjmuje 3000 kcal. Czy naprawdę chciałbyś, aby większość Twojego życia upłynęła na odmawianiu sobie absolutnie wszystkiego?

Możesz być pewien, że innych kręci w Tobie charakter

O ile nie natrafisz na jakiegoś fetyszystę puszystych, możesz być pewien, że będą Tobą zainteresowani tylko Ci, którym zależy na Twojej osobowości. Koło szczupłych często kręcą się “satelity” - mężczyźni i kobiety zainteresowane jedynie wyglądem, a nie osobą. Z tego powodu masz większe szanse na udane życie uczuciowe i seksualne. Od razu odsiewasz tych, którzy uważają drugą osobę jedynie za górę mięsa, która istnieje po to, aby ładnie wyglądać i dawać im satysfakcję. Jeśli jesteś kobietą, Twoje rozmiary odstraszają niechcianych adoratorów, czy to na żywo, czy w mediach społecznościowych. Masz mniejsze szanse, że dostaniesz zdjęcie przyrodzenia od napalonego Hindusa, albo że stalker najpierw Cię wyczai w sąsiedztwie, a potem zasypie milionami niechcianej korespondencji. Owszem, masz swoich adoratorów, ale bywają oni mniej… patologiczni niż Ci podbijający do każdej szczupłej dziewczyny w okolicy.

Dużo ciała = mocniejszy charakter

Istnieje w ludzkiej świadomości powiązanie solidnych, dużych rozmiarów z dominującym charakterem. Wchodząc do pokoju, przytłaczasz innych, i powinieneś brać to za zaletę. Niestety, duże osoby mają często tendencję do prób kulenia się w sobie, aby wydawać się mniejszymi. Jest to pochodna kompleksów na punkcie swojego rozmiaru. Najprostszym sposobem na ich pokonanie jest ciągłe przypominanie sobie, że nie masz obowiązku być taki, jaki inni. Ba, wręcz przeciwnie - Twoja odmienność daje Ci siłę. Jeśli uda Ci się przezwyciężyć kompleksy i negatywny obraz swojego ciała, inni będą odbierać Cię zdecydowanie lepiej, niż wcześniej.

Jesteś silniejszy, niż myślisz

Osoby puszyste przez wielu uważane są za powolne i mało wysportowane. To jednak mit - wielu z nas zdecydowanie przewyższa formą ludzi szczupłych. Problem w tym, że mięśnie tworzą się pod warstwą tłuszczu. Z tego powodu możesz mieć siłę tygrysa, jeśli jednak towarzyszy temu oponka na brzuchu, Twój sześciopak jest “zamaskowany”.

Nie oznacza to jednak, że zniknął. Tłuszcz odkłada się w różnych miejscach u różnych ludzi, niektórzy z natury są szerocy w barach czy biodrach i nie mogą nic z tym poradzić. Co nie zmienia faktu, że osoba pozornie otyła może być bardzo, bardzo silna.

Kojarzysz sumoków? Wyglądają na wielkich i powolnych, jednakże to wyjątkowo zręczni zapaśnicy o dużej wydolności fizycznej. Jeśli jesteś puszysty, jeszcze nie oznacza to, że nie możesz być sprawny fizycznie, czy nawet odnosić sukcesy w zawodowym sporcie. Lista powodów, dla których puszystym żyje się lepiej, z pewnością nie jest jeszcze zamknięta. Niestety, osoby o większych gabarytach nadal często bywają łatwymi ofiarami docinek czy nawet znęcania się. Nie jest jednak prawdą, że bycie puszystym nie ma żadnych zalet, albo że osoba plus size jest w jakimkolwiek stopniu gorsza. Jeśli czujesz się źle ze swoją wagą, możliwe, że problem tkwi w Twoim nastawieniu i w tym, jak społeczeństwo wyklucza podobnych ludzi. Rozwiązaniem w takim wypadku jest nie schudnięcie, a zaakceptowanie siebie i walka z kompleksami.

Oczywiście, nie odradzam diety, jeśli ktoś bardzo chce schudnąć, ale bardzo możliwe, że kilogramy zejdą - kompleksy i niska samoocena zostaną.